Archive for the ‘Uncategorized’ Category

Wspomnienia ze starych kartonów

niedziela, listopad 4th, 2007

procesory.jpgTo nie wszystkie procesory PC z których korzystałem w domu. Ale są to te PIERWSZE TRZY. Jak ja je wymęczyłem! Ile razy powiesiłem na nich komputer i to tak, że na twardo trzeba było restartować. Fajnie się teraz patrzy na te płytki wiedząc, że to właśnie te – mimo, że technicznie patrząc nie ma to żadnego znaczenia. Od nich się wszystko zaczęło tak na poważniej. Kawałek materii który stał się pretekstem do postawienia sobie za punkt honoru umiejętność okiełznania siły która w niej drzemie.

Konfiguracje sprzętowe kolejnych komputerów:

Atari 800XL
1,77MHz, 64kb ram, basic

Intel 486 DX2
(1200000 tranzystorów)
33MHz/66MHz, 8mb ram, ms-dos, cd-rom 2x

AMD-K5 PR133 (4300000 tranzystorów)
100 MHz (120MHz), 16mb ram, windows 95, cd-rom x8

AMD-K6 (8800000 tranzystorów)
233 MHz , 64mb ram, windows 98, cd-rom x8

No i warto sobie przypomnieć czasy jeszcze starsze – mój pierwszy “program”:

10 print "artur to miszcz"
20 goto 10 

…Trochę melancholii nikomu nie zaszkodziło ;) .

Uroczystość Wszystkich Świętych – LG

czwartek, listopad 1st, 2007

Kazanie św. Bernarda, opata

(Sermo 2: Opera omnia, Edit. Cisterc. 5 [1968] 364-368)


Śpieszmy ku braciom, którzy na nas czekają

Na cóż potrzebne świętym wygłaszane przez nas pochwały, na cóż oddawana im cześć, na cóż wreszcie cała ta uroczystość? Po cóż im chwała ziemska, skoro zgodnie z wierną obietnicą Syna sam Ojciec niebieski obdarza ich chwałą? Na cóż im nasze śpiewy? Nie potrzebują święci naszych pochwał i niczego nie dodaje im nasz kult. Tak naprawdę, gdy obchodzimy ich wspomnienie, my sami odnosimy korzyść, nie oni. Co do mnie, przyznaję, że ilekroć myślę o świętych, czuję, jak się we mnie rozpala płomień wielkich pragnień.

Pierwszym pragnieniem, które wywołuje albo pomnaża w nas wspomnienie świętych, jest chęć przebywania w ich upragnionym gronie, zasłużenie na to, aby się stać współobywatelami i współmieszkańcami błogosławionych duchów, nadzieja połączenia się z zastępem patriarchów, ze zgromadzeniem proroków, z orszakiem Apostołów, z niezmierzoną rzeszą męczenników, wspólnotą wyznawców, z chórem dziewic, wreszcie zjednoczenie się i radość we wspólnocie wszystkich świętych. “Kościół pierworodnych” chce nas przyjąć, a nas to niewiele obchodzi, pragną nas spotkać święci, my zaś nie zważamy na to, oczekują nas sprawiedliwi, a my się ociągamy.

Obudźmy się wreszcie, bracia, powstańmy z Chrystusem. Szukajmy tego, co w górze; do tego, co w górze, podążajmy. Chciejmy ujrzeć tych, którzy za nami tęsknią, śpieszmy ku tym, którzy nas oczekują, duchowym pragnieniem ogarnijmy tych, którzy nas wyglądają. A nie tylko trzeba nam pragnąć wspólnoty ze świętymi, lecz także udziału w ich szczęściu. Gdy więc pragniemy ich obecności, z największą gorliwością zabiegajmy również o wspólną z nimi chwałę. Taka gorliwość nie jest zgubna ani też zabieganie o taką chwałę nie jest niebezpieczne.

Drugim pragnieniem, które budzi w nas wspomnienie świętych, jest, aby Chrystus, nasze życie, ukazał się tak jak im również i nam, abyśmy i my ukazali się z Nim w chwale. Teraz bowiem nasza Głowa, Chrystus, objawia się nam, nie jakim jest, ale jakim stał się dla nas; ukoronowany nie chwałą, ale cierniami naszych grzechów. Byłoby rzeczą niegodną, aby ten, kto przynależy do Głowy ukoronowanej cierniami, szukał łatwego życia, albowiem purpura nie jest dlań oznaką chwały, ale hańby. Nadejdzie chwila pojawienia się Chrystusa i jego śmierć nie będzie już głoszona. Wówczas poznamy, że i my umarliśmy, a nasze życie ukryte jest w Chrystusie. Ukaże się Głowa w chwale, a wraz z nią zajaśnieją uwielbione członki. Wtedy to Chrystus odnowi nasze ciało poniżone upodabniając je do chwały Głowy, którą jest On sam.

Do tej chwały podążajmy bezpiecznie i z całą usilnością. Aby zaś dane nam było pragnąć i dążyć do tak wielkiego szczęścia, powinniśmy się starać o pomoc świętych. Za ich łaskawym wstawiennictwem otrzymamy to, co przerasta nasze możliwości.


Cóż więcej mówić? Tradycja Kościoła jest przecudowna. To czego chyba muszę się teraz szczególnie uczyć to tego, aby nie kontrastować tego piękna (które jest powyżej) z codziennym postrzeganiem Kościoła. Aby w myślach, słowach i czynach przede wszystkim szukać jedności tych dwóch doświadczeń. Kościół postrzegany przez pryzmat tak cudownych tekstów nie jest Kościołem “gdzieś indziej” lecz tym samym co mój parafialny.

No to mam zadanie!

Uroczystość Wszystkich Świętych

czwartek, listopad 1st, 2007

“Dopóki Pan nie przyjdzie w majestacie swoim, a wraz z Nim wszyscy aniołowie, dopóki po zniszczeniu śmierci wszystko nie zostanie Mu poddane, jedni spośród Jego uczniów pielgrzymują na ziemi, inni, dokonawszy żywota, poddają się oczyszczeniu, jeszcze inni zażywają chwały, widząc «wyraźnie samego Boga troistego i jedynego, jako jest». Wszyscy jednak, w różnym stopniu i w rozmaity sposób, złączeni jesteśmy wzajemnie w tej samej miłości Boga i bliźniego i ten sam hymn chwały śpiewamy Bogu naszemu. Wszyscy bowiem, którzy należą do Chrystusa, mając Jego Ducha, zrastają się w jeden Kościół i zespalają się wzajemnie ze sobą w Chrystusie (nr 49).”

Lumen Gentium, rozdział VII

Odkrycie

sobota, październik 27th, 2007

Jest to piękna wolność gdy potrafisz coś wybrać mając świadomość, że być może nie jest to dla Ciebie to najlepsze, ale wcale Ci nie zależy na tym, aby to dla Ciebie takie było…

…to chyba najlepsze co mogło mnie spotkać.

Nadzieja

środa, październik 10th, 2007

Płynie rzeka wąwozem, jak dnem koleiny
Która sama siebie żłobiła
Rosną ściany wąwozu, z obu stron coraz wyżej
Tam na górze są ponoć równiny
I im więcej tej wody, tym się głębiej potoczy
Sama biorąc na siebie cień zboczy…
Piach spod nurtu ucieka, nurt po piachu się wije
Własna w czeluść ciągnie go siła
Ale jest ciągle rzeka na dnie tej rozpadliny
Jest i będzie, będzie jak była
Bo źródło, bo źródło wciąż bije

A na ścianach wąwozu pasy barw i wyżłobień
Tej rzeki historia, tych brzegów
Ślady głazów rozmytych, cienie drzew powalonych
Muł zgarnięty pod siebie wbrew sobie
A hen, w dole blask nikły ciągle ziemię rozcina
Ziemia nad nim się zrastać zaczyna…
Z obu stron żwir i glina, by zatrzymać go w biegu
Woda syczy i wchłania, lecz żyje
I zakręca, omija, wsiąka, wspina się, pieni
Ale płynie, wciąż płynie wbrew brzegom
Bo źródło, bo źródło wciąż bije

I są miejsca, gdzie w szlamie woda niemal zastygła
Pod kożuchem brudnej zieleni;
Tam ślad, prędzej niż ten, co zostawił go, znika
Niewidoczne bagienne są sidła
Ale źródło wciąż bije, tłoczy puls między stoki
Więc jest nurt, choć ukryty dla oka!
Nieba prawie nie widać, czeluść chłodna i ciemna
Niech się sypią lawiny kamieni!
I niech łączą się zbocza bezlitosnych wąwozów
Bo cóż drąży kształt przyszłych przestrzeni
Jak nie rzeka podziemna?
Groty w skałach wypłucze, żyły złote odkryje
Bo źródło, bo źródło wciąż bije

Jacek Kaczmarski
1978

Decyzja

środa, październik 10th, 2007

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy,
Przed mocą Twoją się ukorzę,
Ale chroń mnie Panie, od pogardy,
Od nienawiści strzeż mnie, Boże.

Wszak Tyś jest niezmierzone Dobro,
Którego nie wyrażą słowa,
Więc mnie od nienawiści obroń,
I od pogardy strzeż mnie zachowaj.

Co postanowisz, niech się ziści,
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści,
Ocal mnie od pogardy, Panie.

 

Jacek Kaczmarski

 

….pozostaje powalczyć, aby właśnie tak podejść do tej sprawy.

 

,,A on wstał i rzekł: Bóg dał i Bóg zabrał
Niechaj imię Jego będzie błogosławione”

Znalezione w sieci

poniedziałek, październik 8th, 2007
To, co klient zamówił etap1.GIF
To, co analityk zrozumiał etap2.GIF
To, co opisywał projekt etap3.GIF
To, co wykonali programiści etap4.GIF
Projekt po uruchomieniu etap5.GIF
To, za co klient zapłacił etap6.GIF
To, czego klient potrzebował etap7.GIF
Praktyczne zastosowanie projektu etap8.GIF

Wersja “oazowa”:

Temat rekolekcji etap1.GIF
To, co zrozumiałem po jego analizie etap2.GIF
To, co opisywał mój konspekt ogólny etap3.GIF
To co zostało ze spotkania po
dostosowaniu go do konkretnej
grupy wiekowej
etap4.GIF
To jak spotkanie wyszło w praktyce etap5.GIF
To, czego uczestnicy potrzebowali
na tych rekolekcjach
etap7.GIF
Praktyczne zastosowanie tworzenia
konspektów uniwersalnych
etap8.GIF

Ciąg Fibonacciego

sobota, wrzesień 29th, 2007

Obrazki “napotkane” w czasie wykładów tegorocznych na Abstracie:

Nie znałem wcześniej…

Jeżeli ktoś nie kojarzy o co chodzi to zapraszam tutaj.

Abstract

piątek, wrzesień 21st, 2007

Festiwal zbliża się nieuchronnie. Jak co roku mamy wiele dziwnych problemów, które nigdy nie powinny mieć miejsca. Prawo Murphy’ego działa przy takich okazjach idealnie. Przed nami ciężki wysiłek fizyczny i psychiczny. Jest w organizacji w miarę spokojnie – konkretami posuwamy się do przodu. Wiadomo sprawy a,b,c,d,e powinny być załatwiane już miesiąc temu, a nie dopiero teraz i wiele osób nam to ostatnio przypomina. Wiadomo…

Matematykiem być…

niedziela, wrzesień 16th, 2007

Myśl dnia:

“Dobry chrześcijanin powinien wystrzegać się matematyków, i tych którzy czynią puste przepowiednie. Istnieje niebezpieczeństwo, że matematycy zawarli pakt z diabłem aby zasępiać duszę i zacieśnić więzy człowieka z piekłem. “

św. Augustyn