Archive for maj, 2006

Sprawy oczywiste

sobota, maj 27th, 2006

labirynt.png Ostatnio kilka razy natrafiłem na problem ,,rzeczy oczywistych”. Szczególnie w rozmowach apropo Ruchu Światło-Życie. Chciałbym napisać parę słów na ten temat.

Na Oazie chodzi między innymi o to, żebyśmy jako animatorzy prowokowali ludzi do stawiania sobie pytań z ,,wysokiej półki”. Pytania te na początku ludzi fascynują…ale powiedzmy sobie szczerze, że odpowiedzi do których wtedy dochodzimy zdecydowanie domagają się w przyszłości pogłębienia… Do tego pogłębienia jednak już doprowadzić się nie da. Stawiam pytania na które ludzie ,,oburzają się”, że muszą odpowiadać na takie banały (?). Wpadamy w taką pułapkę – umiemy odpowiedzieć na każde pytanie nam postawione….i zadowala nas już tylko to…. ważne, że umiemy – nie ważne jak. To jest to co każdy chyba na Oazie zauważył tj. syndrom ,,uniwersalnych odpowiedzi”.

Odpowiedzi których sobie udzielamy są absolutnie dalekie od naszego codziennego życia. Podam przykład, aby zilustrować o co mi chodzi. Pytam: co to znaczy być dojrzałym chrześcijaninem. 99% Oazowiczów odpowie – zachowywać przykazanie miłości. To jest dobra odpowiedź, ale co ona wnosi? Niewiele…….dlaczego zatem nikt nie próbuje z takiego pytania wyciągnąć czegoś nowego….wiara ma być żywa tj. za każdym razem starajmy się jakiś nowy aspekt tego wyciągnąć! Przecież można by odpowiedzieć: ,,być dojrzałym chrześcijaninem to m.in nie prowokować innych do robienia czegoś wbrew sobie dla mojej osoby”. Taka odpowiedź jest ostra….daje do myślenia, prowokuje mnie do rachunku sumienia….po prostu ożywia moją wiarę. Przecież można wyciągać takie odpowiedzi nawet na tak ,,oklepane” pytanie. Przecież o to chodzi w charyzmacie Oazy między innymi – przekładać wiedzę na język konkretu…

Pytanie czy rozwiązaniem tej sytuacji jest wymyślanie przez animatora coraz ciekawszych i bardziej zawiłych pytań które nadal byłyby wyzwaniem dla uczestników? Według mnie zdecydowanie nie….powiem nawet więcej – moim zdaniem taka postawa jest krzywdzeniem tych ludzi. Ja uparcie stawiam te podstawowe (nudne) pytania….i nie pozwalam odpowiadać ogólnikami, torpeduje milionem pytań, aby osoba odpowiadająca ,,przekonała” (mnie i siebie), że wie co mówi. Tylko czasami łatwo stracić wiarę w słuszność takiej metody….bo ludzie nie rozumieją dlaczego im się te pytania zadaje….dlaczego oni ,,nie idą dalej” tylko ciągle np. mówią o tym co to znaczy być Kościołem. Pokusa jest duża… otworzyć 10 trudnych książek, wynaleźć z nich 5 zakręconych pytań i stanąć na spotkaniu i rozkoszować się tym, że uczestnikom się podoba.

Wymaganie vs egzekwowanie

czwartek, maj 18th, 2006

kwiatek8.png Zastanawiam się nad tym (nie po raz pierwszy zresztą) jak powinno wyglądać moje ,,wymaganie” od innych. Chodzi konkretnie o to czy mam prawo cokolwiek od innych egzekwować na Oazie. Przecież całość opiera sie na wolności… To taki dziwny temat – wydaję mi się ze wszyscy wokół mnie mają bardzo konkretne ,,silne” zdanie na ten temat, tak jakby mieli tę sprawę bardzo przemyślaną. Wiem natomiast, że jest tak, że na Oazie nie porusza się nigdzie tego tematu…chyba że na KODA na której jeszcze nie byłem. Wydaje mi się, że oczekują ode mnie niektórzy abym pogroził palcem mojej grupie…no bo co mogę więcej? To taki problem jaki mają także nauczyciele w szkole…bo w oparciu o co oni mogą egzekwować? Tylko i wyłącznie w oparciu o oceny/zachowanie….a opieranie się na takiej motywacji do dobra jest…,,dalekie od ideału” (pomijam fakt, że w wypadku Ruchu pozostawałoby mi tylko powiedzieć ,,musicie to zrobić bo nie pojedziecie na rekolekcje”). Odruchowo nie chcę w ten sposób ,,prowadzić” grupy…czy mogę mieć o to do siebie pretensje?

Ciekawy jestem czy tylko ja widzę różnice między słowami ,,wymagac” a ,,egzekwować” (słownik języka polskiego jednak podaje podobne znaczenie obu słów).

Informacja Beaty

poniedziałek, maj 15th, 2006

kwiatek9.png Przeglądam właśnie tą stronę siedząc w Krakowie. Z prawdziwa przykrością muszę stwierdzić, że mój poprzedni wpis znikła gdzieś w niewyjaśnionych okolicznościach…. Chciałam aby było wiadomo wszystkim, którzy trafią do tego miejsca w sieci, że bardzo cieszę się z faktu powstania tej strony. Mam nadzieję, że da ona wam tak wiele jak wiece daje jej autorowi.

pozdrawiam

beata

Tablet

środa, maj 10th, 2006

kwiatek7.pngNiedawno pożyczyłem sobie tablet. Całkiem przyjemne, proponuje każdemu choćby zetknąć się z tym narzędziem. Dziwnie zabrzmiałoby gdybym napisał, że ,,nie mam ostatnio czasu” i to dlatego nic się tutaj nie zmienia. Mam czas, ale inwestuje go w pisanie od zera nowego CMS’a dla pewnej grupy – www.abstract.aei.pl/epsylon/oaza/