Ponownie podróż w czasie

4_000.pngTomek ostatnio prowadził zajęcia w LO “z krzywymi Lissajous w tle”. Bardzo fajny pomysł swoją drogą, żeby w actionscripcie pobawić się w taki sposób matematyką. Chcąc mu podrzucić coś ciekawego zajrzałem do katalogu F:\Cpp\Borland\Epsylon. Ech… data utworzenia plików 1997-1998r. Pisane jeszcze na autorskiej bibliotece Vaquum’a (wtedy “Smoke” bodajże) “graffa.h” ;) . Fajnie się takie rzeczy ogląda:

////Programing by Epsylon/Tenebris
////Title: Cykloida wydluzona z podwojna zmiana parametru
#include <dos.h>
#include <conio.h>
#include <math.h>
#include <mem.h>
#include <graffa.h>
#include <asm.h>
#define a 10
int x,y;
float t,j;
void main(void){
grafON();

while(!kbhit()){

t+=0.01;
j+=0.0005;
x=a*(t-(j)*sin(t));
y=a*(1-(j)*cos(t))+50;
if(x>0 && x<319 && y>0 && y<199) ppix(x,y,1);

}

getch();
grafOFF();
}

Tenerbris? bump_000.pngJej, nawet już nie pamiętałem, że kiedyś właśnie taką nazwę mieliśmy! To był bardzo fajny czas w życiu. Gdy ktoś coś napisał to biegł w kapciach dwa piętra niżej do sąsiada z dyskietką 1.44mb i pokazywał kod i efekt. Wyprzedzaliśmy się i motywowaliśmy wzajemnie. To właśnie dzięki tamtej atmosferze chciało mi się “kodować”. Także tamte parę miesięcy określiło wszystkie moje plusy i minusy obecnego pisania programów.

blur_000.png

Był to czas bez dostępu do internetu. Wtedy taka grupa 3-4 znajomych sąsiadów była niezbędna. Samemu bym się poddał po czasie, albo nie miałbym motywacji po prostu do pisania programów których nie miałbym komu pokazywać. Był to też czas pierwszej styczności z produkcjami demosceny. Atmosfera tamtych lat jest nie do oddania w słowach. Wtedy pisałem najwięcej. Ilość kodu który wyprodukowałem w tamtym czasie zadziwia mnie do tej pory. Właśnie ten powyższy ilustruje co się działo – wystarczyło, że znalazłem ciekawy wzór w książce (Bernstein’a zazwyczaj) i już otwierałem “wzorek[n].c” i pisałem. Nauczyłem się w ciągu krótkiego czasu ogromnie dużo, a potem….. plasblob_000.pnga potem nie potrafiłem przeskoczyć pewnego etapu ponieważ nie mieliśmy kogoś kto by nam pokazał dobry kierunek, rzucił dobre wyzwania, pokazał dobre metody. Taki zryw entuzjazmu mimo, że bardzo twórczy i piękny musiał się skończyć. U nas nie skończył się dlatego, że nam się już nie chciało. Gdybym wtedy trafił na mądrego i kompetentnego prowadzącego to nie siedziałbym kurczowo pisząc w dosie i to strukturalnie do 2002 roku i wiele rzeczy by się pozmieniało. Nie rozpaczam – i tak uważam, że życie naprawdę mnie wyróżniło dając mi takich ludzi i takie możliwości. Raczej coś innego próbuje z tego teraz wyciągnąć dla siebie.

ndn_000.pngWłaśnie – jak cholernie ważne jest, aby w odpowiednim momencie postawić osobie młodszej (szeroko rozumiejąc ten termin) dobre wymagania i jak dużo od tego zależy.

Wielkie podziękowania dla Tomka i dwóch Dawidów.

Więcej o tamtych czasach: tutaj.

One Response to “Ponownie podróż w czasie”

  1. Tomasz P. ex. vaquum^smoke ;) Says:

    Aż się łezka w oku kręci ;) To były wspaniałe czasy, które na zawsze pozostaną w moim sercu. Ta więź, która powstała, ta cała atmosfera, to wszystko co nas łączyło i dzieliło. Ach… i pierwsze party… Horizon2k to był klimat. Jedyny. Niezapomniany. Ja też chciałbym Ci podziękować za ten czas i za to, że od czasu do czasu Go wskrzeszasz.

    coded by vaquum/tenebris ;P

Leave a Reply